Czarne wspominki, część I

Na łamach Kinomisji polecamy filmy noir.
A że jest to mój ulubiony gatunek, swoją cegłę dołożyłem:

nightmare_alley

Nightmare Alley (1947) – reż. Edmund Goulding

Jak uczył nas Sergio Leone w Dobrym, złym i brzydkim, na świecie są dwa rodzaje ludzi.
W tym wypadku fani Paula Thomasa Andersona i miłośnicy filmu noir. Pierwsi znają Nightmare Alley, jako jedną z wielu iskier rozpalających wyobraźnię PTA przy tworzeniu Mistrza. Drudzy znaleźli w nim najlepszą charakterystykę gatunkowego protagonisty, zawartą w prostym dialogu:
– You know what a geek is, don’t you? Do you think you can handle it?
– Mister, I was made for it.
Geek jest cyrkowym dziwolągiem, który odgryza głowy żywym kurom lub wężom za butelkę gorzały dziennie, lecz termin ten obejmuje każdego noirotyka. Został wpisany
w DNA wszystkich szlachetnych naiwniaków, przegrańców, desperatów i marzycieli. Niestety zdają sobie z tego sprawę dopiero po fakcie, gdy dążąc do szczęścia rozbijają głową kolejne dno i lądują w rynsztoku, upokorzeni i zapomniani. Bohater czarnego filmu nie może odnieść zwycięstwa. Nie wie o tym Stan Carlisle (świetny Tyrone Power), ambitny pracownik objazdowego wesołego miasteczka, który doskonali sztuczkę czytania w myślach i opuszcza jarmarczne stoiska, aby występować na salonach wielkich miast. Ugruntowanie filmu w świecie wędrownych kuglarzy nadaje interesującego kolorytu i uwydatnia los postaci, outsiderów stale żyjących na bocznym torze. Ujęcia wesołego miasteczka, zwłaszcza po zamknięciu, wypełnione są mrokiem, jakby skrywały „coś więcej”, coś niedostępnego dla gawiedzi. Analogicznie jawi się ówczesna Ameryka, pełna bogatych ludzi łaknących spektaklu, kontaktu z czymś nadnaturalnym, dla których podobnym sztukmistrzem może być piękna psychoanalityczka dr Ritter, swego rodzaju lustrzane odbicie głównego bohatera. Ona także „czyta w ludziach”. To kraj zaludniony przez dwa rodzaje ludzi, oszustów i oszukiwanych. Autor literackiego pierwowzoru, William Lindsay Gresham, poznał tajemnice parków rozrywki od swego przyjaciela, niegdyś pracownika podobnego przybytku. Gresham był także alkoholikiem i samobójcą. Stąd doprawione procentami rozczarowanie, jakie towarzyszy zaglądaniu za kulisy iluzji, ułudy scenicznej i życiowej. Ale też ciekawość ich budowania. W filmie pada jeszcze jeden dialog znamienny dla całego gatunku:
– How can a guy sink so low?
– He reached too high.

Ciekawostka – Zmagając się z alkoholizmem, Gresham szukał ratunku we freudowskiej psychoanalizie, niestety bezskutecznie. Nie pomógł zwrot w stronę chrześcijaństwa, buddyzmu, scjentologii oraz spotkania AA. Studiował też prace C. S. Lewisa, dla którego zostawiła go małżonka, poetka Joy Davidman. Gresham odebrał sobie życie w 1962 roku.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Pomiędzy (In Between, 2015) – reż. Rolf Steinmann

Piżmowół arktyczny to relikt epoki lodowcowej. Zwierzę, które niegdyś współistniało
z mamutami i tygrysami szablastozębnymi. Jego świat powoli odchodzi w niebyt.

Piękna miniaturka poza czasem i miejscem człowieka. Obraz pokazywany w Konkursie Filmów Krótkometrażowych na 31. Warszawskim Festiwalu Filmowym.

Autor filmu zaleca słuchawki.

Opublikowano Do obejrzenia | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Recenzja książki „Kurosawa” Piotra Sawickiego

Tekst ukazał się także na łamach Kinomisji.
Egzemplarzu do recenzji użyczyło Wydawnictwo Yohei.

W filmie dokumentalnym A Message from Akira Kurosawa: For Beautiful Movies, córka reżysera przedstawia proces twórczy swego ojca. Jest on prosty i klarowany, wręcz oczywisty, właściwy niemal każdemu autorowi filmowemu. Na czym więc polega wyjątkowość Japończyka, co czyni jego dzieła nadal żywymi i uniwersalnymi? Książka Piotra Sawickiego jest doskonałą okazją do uzyskania odpowiedzi na to i mnóstwo innych pytań.

Czytaj dalej

Opublikowano Inne | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Surveyor (2011) – reż. Scott Blake

Zaleca się zwiększyć głośność.

Rok 1848, ostatnie dni wojny amerykańsko-meksykańskiej. Mierniczy (David Kulcsar) powraca z dzikiego zachodu, gdzie na zlecenie rządu badał tereny dla przyszłych osadników. Droga prowadząca przez krajobraz Ameryki rozdartej walkami pełna jest niebezpieczeństw.

Autorem tego precyzyjnego i klimatycznego antywesternu jest amator samouk,
dzisiaj 29-letni Scott Blake. Prace nad filmem trwały 2 lata, scenariusz liczył 10 stron, budżet zasilały prywatne (rodzinne) fundusze oraz dotacja z Bainbridge Island Arts and Humanities Council, zaś niewielką ekipę stanowili ludzie, których reżyser miał „pod ręką”.

Impulsem do nakręcenia filmu była lektura Krwawego południka Cormaca McCarthy’ego. Jako że prawa autorskie leżały poza zasięgiem początkującego filmowca, Blake zaczął studiować książki historyczne, dzięki czemu trafił na zagadnienie miernictwa. Choć milczy
o tym historia Amerykańskiego Zachodu, był to najniebezpieczniejszy zawód w początkach XIX wieku, umożliwiający położenie fundamentów pod miasta i rosnącą cywilizację. Praca mierniczych prowadziła do zagarnięcia ziem, dlatego też Indianie uznawali to za czarną magię.

Obraz przeszedł wstępną selekcję do konkursu Your Film Festival, organizowanego przez Ridleya Scotta. Niestety został zdyskwalifikowany za umieszczenie cytatu z książki McCarthy’ego, na co Blake nie zdołał uzyskać pozwolenia pisarza.

Surveyor miał premierę w październiku 2012 roku na Tacoma Film Festival, po czym popadł w zapomnienie. W 2013 roku Blake trafił na listę 25 nowych twarzy kina niezależnego tworzoną przez magazyn Filmmaker.

Polecam.

Opublikowano Do obejrzenia | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Nienawistna ósemka (The Hateful Eight, 2015) – reż. Quentin Tarantino

Tekst pojawił się także na łamach Kinomisji

h8

Ostatni dyliżans do piekła

Ta historia zaczęła się pod koniec stycznia 2014 roku, gdy do sieci wyciekł scenariusz przywitany ekscytacją zaskoczonych fanów i gniewem równie zaskoczonego autora. Słychać było zachwyty, że to kolejny western reżysera oraz narzekania, że znowu końska opera. Tarantino postanowił odłożyć projekt na półkę, chwilę potem – puścić scenariusz do druku. Dalej, reżyser zorganizował wieczór w muzeum LACMA, podczas którego preferowana obsada dokonała odczytu scenariusza dla blisko tysiąca zebranych osób. Wtedy to QT ponownie zachwycił się swoim materiałem, postanowił doszlifować tekst i ostatecznie skierować go do produkcji. Minęły niemal 2 lata od internetowego incydentu do gotowego filmu. Jakie są tego owoce? Pozwolę sobie zacytować okrzyk z pewnego australijskiego filmu o postapokaliptycznej gonitwie: „Mediocre!”

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , | 2 komentarzy

Wada ukryta (Inherent Vice, 2014) – reż. Paul Thomas Anderson

Tekst pojawił się także na łamach Kinomisji

„Zdaje się, że w waszym zawodzie nazywacie to nostalgią”

Żołnierz w Let There Be Light (1946) reż. John Huston
Freddie Quell w Mistrzu (2012) reż. Paul Thomas Anderson

Tęsknota i marihuana

Spojrzenie na nową twórczość Paula Thomasa Andersona planowałem zacząć od eseju dotyczącego Mistrza, jednak w międzyczasie moją uwagę przyciągnęła recepcja jego ostatniego filmu. Pewien pan piszący recenzje wydań DVD dla miesięcznika KINO kategorycznie stwierdził, iż Wada ukryta jest filmem tylko dla snobów. Garść innych opinii, zniechęcających mnie do dalszej lektury tekstów krytycznych, uparcie nazywała go „pastiszem noir” lub nadmiernie przeskakiwała do Thomasa Pynchona i jego książkowej wizji Ameryki. Dlaczego nikt nie chciał pisać o filmie?

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , , | 2 komentarzy

Leningrad (1990) – reż. Sergio Leone

Tekst pojawił się także na łamach Kinomisji

Sergio Leone i Robert De Niro na planie

Sergio Leone i Robert De Niro na planie Dawno temu w Ameryce (1984)

Arcydzieło, którego nie było

W 1984 roku, gdy okaleczone arcydzieło Leone Dawno temu w Ameryce walczyło o swoją publiczność w trzech różnych wersjach, rozpoczęły się negocjacje w sprawie Leningradu. Projekt, którego początki sięgały lat 70., oparty był na podobnym schemacie, co Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (1968) oraz wspomniane wyżej pożegnanie reżysera z kinem. Mianowicie, epicki fresk opowiadający doniosłą historię przez pryzmat uwikłanych w nią jednostek. I choć tym razem obraz miała dominować miłość mężczyzny do kobiety, temat
z oczywistych względów intymny, byłoby to dosłownie największe z dotychczasowych dzieł Sergia.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz