Miami Connection (1987) – reż. Woo-sang Park

Tekst pojawił się także na łamach Kinomisji

mc1

Multi Kulti VS Kokainowi Ninje

Każdy miłośnik kina na pewno nie jeden raz natrafił na ranking najlepszych filmów
w historii. Pozornie jest to rzecz przydatna, prowadzi nas przez największe osiągnięcia kinematografii. Jednak szybko zauważymy, że ich twórcy od wielu lat umacniają skostniały kanon, bezkrytycznie hołubiąc raz wyznaczone tytuły. Leniwi i lękliwi krytycy kurczowo trzymają się purytańskich przekonań w obawie przed dostrzeżeniem ułomności obranego światopoglądu. Jak powiedział Robert De Niro o swoim nowym prezydencie – mam ochotę uderzyć te rankingi w twarz. Nadszedł czas dobrej zmiany. Oto film, bez którego Francuski łącznik oraz Człowiek z blizną i tak powstały.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Neon Demon, czyli Christopher Doyle x 2

Filming in the Neon World (2014)

Jedna rzecz, której zawsze brakowało mi w szarych polskich miastach, to kolory neonów rozświetlających nocny krajobraz. Christopher Doyle, autor niezwykłych zdjęć do filmów Kar Wai Wonga, dzieli się swoimi przemyśleniami na ten temat. Jak kształtują obraz Hongkongu i jakie niosą znaczenia?

Czytaj dalej

Opublikowano Do obejrzenia | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Zemsta Yukinojo (Yukinojô henge, 1963) – reż. Kon Ichikawa + Walter Hill

Co wspólnego mają japoński klasyk i Michelle Rodriguez?

Nazwisko Kona Ichikawy unieśmiertelniły dwa filmy z lat 50., Harfa birmańska i Ognie polne, humanistyczne manifesty wymierzone w bezsens i okrucieństwo wojny. W bogatej filmografii reżysera, liczącej blisko 90 pozycji, znajdziemy także produkcje zgoła odmienne, jak choćby zapomniana Zemsta Yukinojo.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Deadlock (1970) – reż. Roland Klick

Tekst pojawił się także na łamach Kinomisji

dead1

Dobry, zły i brzydki

Spaghetti western z samochodami i szafą grającą, czego chcieć więcej? Może garść odniesień: gdyby Sergio Leone, Michelangelo Antonioni i Alejandro Jodorowsky wybrali się w podróż przez pustynię, zabłądzili, a następnie umarli z wycieńczenia, wyziewy z ich gnijących zwłok mogłyby utworzyć miraż pokroju Deadlock. Mowa o niemieckim eurowesternie, który choć powstał bez udziału Włochów, to jednak z powodzeniem przenosi sztafaż spaghetti na własny grunt.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , | Dodaj komentarz

Spaghetti western razy 3

Teksty swego czasu pojawiły się na łamach Kinomisji,
gdy polecaliśmy westerny nie-Leonowe.
A jutro kilka słów więcej o Deadlock.

deadlockposter

Deadlock (1970) – reż. Roland Klick

Ranny mężczyzna w garniturze z karabinem i walizką pełną pieniędzy traci przytomność gdzieś na pustkowiu. Łasy na pokaźną sumę znalazca zabiera go do opuszczonego górniczego miasteczka, którego jest panem i władcą, lecz jego plany krzyżuje przybycie tego trzeciego. Gdyby Leone, Antonioni, Malick i Jodorowsky umarli z wycieńczenia podczas przeprawy przez pustynię, dobywające się z ich gnijących zwłok wyziewy mogłyby utworzyć miraż pokroju Deadlock. Wprawdzie obraz świata przypomina rejony postapokaliptycznego Mad Maxa, to jednak historia jest czystym spaghetti, wręcz jakby zakurzoną konserwą na temat motywów z Dobrego, złego i brzydkiego. Pył zastępuje powietrze, wszystko powleka brud, panowie bywają chciwi, a panie postradały zmysły od wypalonego słońcem odludzia, które zdaje się nie mieć końca. Wyblakłym kolorom towarzyszy muzyka krautrockowego zespołu CAN – ich utwór Vitamin C otwiera Wadę ukrytą Paula Thomasa Andersona – zaś historia rozgrywana jest wolnym tempem, spojrzeniami i milczeniem. Grzech przegapić ten prawie acid western.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Czarne wspominki, część 1

Na łamach Kinomisji polecamy filmy noir.
A że jest to mój ulubiony gatunek, swoją cegłę dołożyłem:

nightmare_alley

Nightmare Alley (1947) – reż. Edmund Goulding

Jak uczył nas Sergio Leone w Dobrym, złym i brzydkim, na świecie są dwa rodzaje ludzi.
W tym wypadku fani Paula Thomasa Andersona i miłośnicy filmu noir. Pierwsi znają Nightmare Alley, jako jedną z wielu iskier rozpalających wyobraźnię PTA przy tworzeniu Mistrza. Drudzy znaleźli w nim najlepszą charakterystykę gatunkowego protagonisty, zawartą w prostym dialogu:
– You know what a geek is, don’t you? Do you think you can handle it?
– Mister, I was made for it.
Geek jest cyrkowym dziwolągiem, który odgryza głowy żywym kurom lub wężom za butelkę gorzały dziennie, lecz termin ten obejmuje każdego noirotyka. Został wpisany
w DNA wszystkich szlachetnych naiwniaków, przegrańców, desperatów i marzycieli. Niestety zdają sobie z tego sprawę dopiero po fakcie, gdy dążąc do szczęścia rozbijają głową kolejne dno i lądują w rynsztoku, upokorzeni i zapomniani. Bohater czarnego filmu nie może odnieść zwycięstwa. Nie wie o tym Stan Carlisle (świetny Tyrone Power), ambitny pracownik objazdowego wesołego miasteczka, który doskonali sztuczkę czytania w myślach i opuszcza jarmarczne stoiska, aby występować na salonach wielkich miast. Ugruntowanie filmu w świecie wędrownych kuglarzy nadaje interesującego kolorytu i uwydatnia los postaci, outsiderów stale żyjących na bocznym torze. Ujęcia wesołego miasteczka, zwłaszcza po zamknięciu, wypełnione są mrokiem, jakby skrywały „coś więcej”, coś niedostępnego dla gawiedzi. Analogicznie jawi się ówczesna Ameryka, pełna bogatych ludzi łaknących spektaklu, kontaktu z czymś nadnaturalnym, dla których podobnym sztukmistrzem może być piękna psychoanalityczka dr Ritter, swego rodzaju lustrzane odbicie głównego bohatera. Ona także „czyta w ludziach”. To kraj zaludniony przez dwa rodzaje ludzi, oszustów i oszukiwanych. Autor literackiego pierwowzoru, William Lindsay Gresham, poznał tajemnice parków rozrywki od swego przyjaciela, niegdyś pracownika podobnego przybytku. Gresham był także alkoholikiem i samobójcą. Stąd doprawione procentami rozczarowanie, jakie towarzyszy zaglądaniu za kulisy iluzji, ułudy scenicznej i życiowej. Ale też ciekawość ich budowania. W filmie pada jeszcze jeden dialog znamienny dla całego gatunku:
– How can a guy sink so low?
– He reached too high.

Ciekawostka – Zmagając się z alkoholizmem, Gresham szukał ratunku we freudowskiej psychoanalizie, niestety bezskutecznie. Nie pomógł zwrot w stronę chrześcijaństwa, buddyzmu, scjentologii oraz spotkania AA. Studiował też prace C. S. Lewisa, dla którego zostawiła go małżonka, poetka Joy Davidman. Gresham odebrał sobie życie w 1962 roku.

Czytaj dalej

Opublikowano Film | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Pomiędzy (In Between, 2015) – reż. Rolf Steinmann

Piżmowół arktyczny to relikt epoki lodowcowej. Zwierzę, które niegdyś współistniało
z mamutami i tygrysami szablastozębnymi. Jego świat powoli odchodzi w niebyt.

Piękna miniaturka poza czasem i miejscem człowieka. Obraz pokazywany w Konkursie Filmów Krótkometrażowych na 31. Warszawskim Festiwalu Filmowym.

Autor filmu zaleca słuchawki.

Opublikowano Do obejrzenia | Otagowano , , | Dodaj komentarz