Ptak w klatce

Ucieczka skazańca (Un condamné à mort s’est échappé ou Le vent souffle où il veut, 1956), reż. Robert Bresson

Ucieczka jest doskonałym przykładem na to, jak nakręcić film przy użyciu podstawowych środków filmowego wyrazu. Bresson pozbył się wszystkich niepotrzebnych ozdobników, zostawiając tylko absolutnie niezbędne minimum – obraz, dźwięk, aktorów.

Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach i opowiada o skazanym na śmierć członku francuskiego ruchu oporu podczas II wojny światowej. Fontaine (w prawdziwej historii André Devigny) czeka na wykonanie wyroku w niemieckim więzieniu. Jednak ludzka natura i pragnienie życia okazują się silniejsze – główny bohater zamierza wziąć los w swoje ręce.

Reżyser z niesamowitą dyscypliną i precyzją buduje napięcie i klaustrofobiczny klimat. Wiele wydarzeń jest nam sugerowanych tylko przy użyciu dźwięku – dobiegające zza kadru strzały, stukot kluczy o poręcz na klatce schodowej, odgłosy kroków itp. Zdjęcia sprawiają wrażenie ciasnych – przez większość czasu kamera znajduje się w małej, zamkniętej celi Fontaine’a, ukazując jego twarz lub ręce wykonujące kolejne czynności składające się na plan ucieczki. Nawet gdy z niej wychodzi, skupia się na pokazywania bohatera i jego najbliższego otoczenia: kawałka ściany, ziemi, innych współwięźniów. Wszystko to potęguję atmosferę zamknięcia, a także na swój sposób odrealnia przedstawiony świat, który zawiera się w tej ograniczonej przestrzeni.

Brak widoku nieba, okolicy, panoramy więzienia czy innych elementów osadzających akcję w szerszym kontekście, „życiu świata”. Dialogi są ograniczone do minimum, najwięcej dowiemy się z wewnętrznego monologu głównego bohatera, komentującego poszczególne wydarzenia. Większość filmu wypełnia porażająca cisza, zaś każdy, nawet najmniejszy dźwięk wydawany przez bohatera zdaje się brzmieć jak donośny hałas na tle spokojnej nocy.

Bresson był człowiekiem wierzącym, co też widać w jego filmie. Bohater stwierdza, że aby Bóg mógł nas ocalić, będzie potrzebował pomocy. Tą pomocą jest ludzki upór w dążeniu do podniesienia się z kolan. Plan ucieczki jest ryzykowny, jednak pragnienie wolności i nadzieja są silniejsze niż strach przed niepowodzeniem, śmiercią. Mimo iż historia przedstawiona jest w chłodny sposób, tym bardziej biorąc pod uwagę styl gry aktorskiej, nie wyrażającej emocji, to jednak płynie z niego optymistyczne przesłanie. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swój los. Nawet jeśli jest wierzący i pokłada nadzieję w modlitwie do Boga, to jednak wiara jest tylko jednym składnikiem w walce z przeciwnościami losu, dotykającym nas złem. Najważniejsze są nasze własne czyny i determinacja, która pcha nas do osiągnięcia celu. Tego skrzącego się światełka w tunelu.

Atmosfera zamknięcia, praca kamery, ograniczone dialogi, zintensyfikowane dźwięki, „bezwładni” bohaterowie – hipnotyczny film.

Do poczytania:

http://www.albany.edu/writers-inst/webpages4/filmnotes/fnf04n9.html

Reklamy

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s