John Huston

Reżyseria filmu wiąże się z opuszczeniem swej samotni i objęciem kontroli nad stworzeniem odrębnego świata. W ten sposób powstaje obraz. Oprawiasz go w ramę i ruszasz dalej. A pewnego dnia umierasz. To wszystko. – John Huston

John Huston snuł historie o ludziach niezależnych i żądnych przygód, mężczyznach walczących o swoją indywidualność. Sam też takie życie prowadził, niekonwencjonalne, niemal wędrowne. Był fascynującym gawędziarzem, bon vivantem, kolekcjonerem, pasjonatem malarstwa, hazardzistą, ekscentrykiem. Wyraźnie męscy protagoniści jego filmów odzwierciedlają życiowe dążenia reżysera już od czasów młodości – boks, jazda konna, służba wojskowa, polowanie. Pięciokrotnie żonaty, posiadający wiele kochanek, Huston ponoć był zgorzkniały w stosunku do płci przeciwnej, szacunkiem darząc jedynie rolę matki. Kobiety w jego filmach bywają zdobyczami o słabej woli lub też uwodzicielkami, będącymi zagrożeniem dla męskości.

Urodził się 5 sierpnia 1906 roku w Nevadzie (Missouri, USA). Jego rodzice rozwiedli się gdy miał 6 lat, przez co krążył pomiędzy sceną wodewilową za sprawą ojca (aktor Walter Huston), a torami wyścigowymi dzięki matce (dziennikarka sportowa Rhea Gore). W wieku 12 lat lekarze wydali na niego wyrok – przerost mięśnia sercowego. Wprawdzie diagnoza okazała się błędną, jednak już wtedy John musiał nauczyć się czerpać z życia garściami, nim śmierć ukróci jego wybryki. W szkole Lincoln Heights w Los Angeles zaczął trenować boks. Mając 15 lat przerwał naukę, aby rozwijać sportową karierę – plasował się w czołówce amatorów wagi lekkiej w obrębie Kalifornii.

Mimo iż zrezygnował ze szkolnej edukacji, młody John dużo czytał i uczył się malarstwa w Los Angeles i Nowym Jorku. W wieku 19 lat zagrał w kilku sztukach wystawianych przez mniejsze i mniej popularne nowojorskie teatry. Dwa kolejne lata spędził w Meksyku, gdzie pobierał nauki jazdy konnej od oficera wojskowego. Gdy Huston nie mógł już opłacać lekcji, otrzymał honorowy stopień kawalerii wojskowej, aby kontynuować naukę jazdy za darmo. Po powrocie do Nowego Jorku pisywał artykuły dla The Daily Graphic, gdzie pracowała jego matka. Niestety zdarzały mu się błędy rzeczowe, przez co został zwolniony.

Wtedy z pomocą przyszedł ojciec, który załatwił Johnowi posadę scenarzysty przy wczesnych filmach dźwiękowych w Hollywood. Pierwszy raz trafił do czołówki w produkcjach Wyrok morza oraz Law and Order. Huston szybko zdobył reputację pełnego wigoru i nie stroniącego od alkoholu rozpustnika. W swej autobiografii wspomina ten okres życia jako „serię nieszczęść i rozczarowań”. Kulminacją tamtych czasów był wypadek samochodowy z 1933 roku, w którym Huston potrącił i w efekcie zabił młodą kobietę. Reżyser został uniewinniony, jednak pogrążony w traumie opuścił Hollywood. Przez pewien czas tułał się po Londynie i Paryżu, dorabiając jako uliczny artysta (malował portrety, śpiewał). Po powrocie do Stanów pracował jako scenarzysta, montażysta oraz aktor w Chicago i Nowym Jorku. Pod koniec 1937 roku wrócił do Hollywood z ambicją rozpoczęcia poważnej kariery w studiu Warner Brothers. W ciągu kolejnych 4 lat był współautorem scenariuszy do filmów Jezebel – Dzieje grzesznicy, Dr. Clitterhouse, Juarez, Eksperyment doktora Ehrlicha, High Sierra, Sierżant York.

W 1941 roku Huston zadebiutował na stanowisku reżysera, biorąc sobie za materiał źródłowy powieść Dashiella Hammetta. Sokół maltański był wielkim sukcesem kasowym i artystycznym, a jak się później okazało – obrazem kultowym i jednym z najważniejszych tytułów dla filmu czarnego. Sokół przyniósł Bogartowi status gwiazdy, a Hustonowi opinię poważanego reżysera. W 1942 roku wyreżyserował Takie nasze życie z Bette Davis oraz Przez Pacyfik z Bogartem. Po zakończeniu prac nad wspomnianymi filmami, Huston wstąpił do Korpusu Łączności ze stopniem kapitana. W czasie służby kręcił filmy dokumentalne, często pod ostrzałem, dla Departamentu Wojny Stanów Zjednoczonych (przemianowanego później na Departament Obrony). Jego przygoda z armią zakończyła się awansem na stopień majora.

John Huston, Peter Lorre, Mary Astor, Humphrey Bogart – Sokół maltański (1941)

Po wojnie, John Huston odnosił kolejne sukcesy w świecie kina. Nakręcony w 1948 obraz Key Largo zdobył Oscara dla najlepszej aktorki drugoplanowej, Claire Trevor. Jeszcze większym triumfem okazał się Skarb Sierra Madre nagrodzony m.in. trzema Oscarami – dla Johna za scenariusz i reżyserię, oraz za rolę drugoplanową dla jego ojca, Waltera. Dobrą passę Huston przedłużył świetnym kryminałem Asfaltowa dżungla. Z czasem, reżyser był coraz bardziej zaniepokojony rządową paranoją odnośnie komunizmu i komisją McCarthy’ego, która zniszczyła niejedną filmową karierę. Już dla brytyjskiej wytwórni Romulus Films, Huston nakręcił Afrykańską królową (jedyny Oscar w karierze Bogarta), Moulin Rouge (Oscar za scenografię i kostiumy) oraz Pobij diabła.

W międzyczasie przeniósł na ekran powieść Stephena Crane’a Szkarłatne godło odwagi dla studia MGM. Huston uznał ten film za swoje największe osiągnięcie, jednak ingerencja wytwórni mocno wypaczyła wizję reżysera. MGM okaleczyło trwającą 2 godziny i 15 minut produkcję, czyniąc zeń 69-minutowy obraz puszczany na podwójnych seansach jako film B. Reżyser chciał odkupić prawa do filmu i przywrócić mu pierwotną świetność, niestety wycięty materiał uległ zniszczeniu. W 1952 roku John przeprowadził się do Galway w Irlandii, która stała się jego domem na blisko 20 lat.

W drugiej połowie lat 50. Huston zmierzył się z utworami literackimi autorstwa Hermana Melvilla (Moby Dick) oraz Ernesta Hemingwaya (Pożegnanie z bronią). Ze starcia z białym wielorybem wyszedł zwycięsko, otrzymując nagrodę za reżyserię od Stowarzyszenia Nowojorskich Krytyków Filmowych. Z adaptacją słynnego utworu Hemingwaya pożegnał się szybko i nie do końca z własnej woli. Reżyser stawiał na wierne odbicie książki, podczas gdy producent David O. Selznick forsował bardziej komercyjną, romantyczną wersję historii z rozbudowaną rolą jego ówczesnej żony, Jennifer Jones. Ostatecznie stanowisko reżysera objął Charles Vidor, a do filmu nie trafiła żadna scena nakręcona przez jego poprzednika. Spośród pozostałych produkcji Hustona z lat 50. warto zwrócić uwagę na Bóg jeden wie, panie Allison, wykorzystujący formułę znaną z Afrykańskiej królowej. Tym razem w bardziej poważnej tonacji i z głębszymi postaciami.

Gregory Peck i John Huston na planie filmu Moby Dick (1956)

W latach 60. reputacja Hustona została nadszarpnięta filmami, które krytycy określali mianem ckliwych, przeciągniętych czy też pogmatwanych. Z powodu nieprzychylnych opinii, łatwo było przegapić nawet te udane produkcje reżysera – Skłóceni z życiem (opowieść o życiowych outsiderach; ostatni film w karierach Marilyn Monroe i Clarka Gable’a), Noc Iguany (na podstawie sztuki Tennessee’ego Williamsa), W zwierciadle złotego oka czy też biograficzny Doktor Freud (nominowany do Oscara za muzykę i scenariusz).

W latach 70. John Huston raz jeszcze udowodnił, iż zasłużył sobie na miano mistrza. Do jego najlepszych filmów z tamtego okresu należą Zachłanne miasto, Człowiek, który chciał być królem oraz Mądrość krwi. W 1975 roku przeprowadził się do Las Caletas, odległej „kryjówki” na zachodnim wybrzeżu Meksyku. Przerwy między kręceniem filmów wypełniał czytaniem, malarstwem, nurkowaniem i obserwowaniem wielorybów.

Spośród filmów jakie wyreżyserował w latach 80., warto zwrócić uwagę na adaptację książki Malcolma Lowry’ego Pod wulkanem (z Albertem Finneyem w roli głównej, słusznie nominowanym do Oscara za kreację człowieka dążącego do autodestrukcji, po drodze rozbijając się o dno niejednej butelki). W swoim ostatnim dziele, Huston przeniósł na ekran opowiadanie Jamesa Joyce’a Zmarli.

John Huston podczas kręcenia filmu Fobia (1980)

Huston określał swój styl kręcenia filmów jako eklektyczny. Nie dążył do interpretacji rzeczywistości poprzez odciskanie na niej swego piętna. Unikał kopiowania siebie, nie chciał popadać w utarte schematy. Mimo to, można odnaleźć powtarzające się elementy jego twórczości. Zwykł opowiadać tętniące życiem historie wypełnione nonkonformistami, ludźmi odważnymi, ale i odmiennymi. Wiele jego filmów w ironiczny sposób mówi o próżności, zachłanności, niespełnionych poszukiwaniach i stracie. Hustonowski mężczyzna na przestrzeni kariery reżysera zmieniał się z twardego, wygadanego faceta w cynicznego, wyalienowanego nieudacznika. Zawsze był to człowiek walczący ze swoimi demonami.

Mimo iż był bardzo nierównym reżyserem, na stałe zapisał się w historii amerykańskiej kinematografii. Przez 46 lat swojej kariery, nakręcił blisko 40 filmów pełnometrażowych. W każdej dekadzie jego twórczości, osobiste sukcesy sąsiadowały z potknięciami. Wiódł twarde i ryzykowne życie. Tak jak bohaterowie jego filmów, rzadko kiedy zwalniał tempo. Przez kilkadziesiąt lat cierpiał na dotkliwą rozedmę płuc, przez co w ostatnich latach życia musiał korzystać z butli tlenowej. Nigdy nie rzucił palenia. Ostatnim miejscem, jakie odwiedził było Middletown na Rhode Island – umarł we śnie w wieku 81 lat, 28 sierpnia 1987 roku. Pozostawił po sobie legendę, setki anegdot oraz garść świetnych filmów, które zdawałoby się tworzył mimochodem.

Reklamy

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ludzie kina i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „John Huston

  1. Pingback: Bezdroża kinomana

  2. Pingback: Into the Wild | Bezdroża kinomana

  3. Bośniak pisze:

    Wow, rewelacyjny opis! Daje do myślenia, motywuje, inspiruje i pozwala lepiej zrozumieć czemu jego filmy są tak bardzo zapamiętywalne… dzięki za to! Muszę rzucić okiem czy masz jeszcze jakieś inne fajne opisy innych Wielkich.

    P.S. Na podstawie czego pisany był ten artykuł? Ciekawy jestem literatury!

    • Szubrawca pisze:

      Niestety nie mam już dostępu do źródeł. Tekst pisałem na starym komputerze, który uległ awarii. Ale powyższa biografia nie jest skończona. Jeszcze kilka książek przede mną i kilka filmów Hustona. Artykuł będzie ewoluował.

      • Bośniak pisze:

        Ok, rozumiem, że chcesz zachęcić do wracania na bloga, ale jakieś wskazówki co do literatury (bo rozumiem, że chodzi o książki, tak?) ? Polskojęzyczne czy angielskojęzyczne?

      • Szubrawca pisze:

        Kto będzie chciał, ten wróci, do niczego nie nakłaniam. Póki co planuję „An Open Book”, dalej nie wiem, jeszcze nie siadłem do poszukiwań. Najpierw filmy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s