Parszywa szóstka

killall1

Ammazzali tutti e torna solo (1968), reż. Enzo G. Castellari

Jednym z powodów, dla których lubię spaghetti westerny, są tytuły filmów. Zdarzają się krótkie i treściwe, przeważnie zawierające imię głównego bohatera, lecz wiele z nich to praktycznie całe zdania. Kill Them All and Come Back Alone – i jak tu takiego filmu nie obejrzeć?

Przegrywający wojnę Konfederaci zatrudniają Clyde’a (Chuck Connors) i jego zgraję wyrzutków, by ukradli złoto z fortu należącego do Unii. Z jednym zastrzeżeniem: Clyde powinien z misji wrócić sam. I tak, nasza wesoła kompania rusza w drogę. Oczywiście każdy członek grupy ma swoje „właściwości” – solidnie opalony szef Clyde, mięśniak Bogard, rzucający nożami pół-Indianin Blade, blond włosy morderca o twarzy dziecka Kid, spec od materiałów wybuchów ze swoim dynamitowym banjo Deker oraz Hoagy, który miota dziwną gruchą na sznurku…

Niestety film nie spełnia obietnicy złożonej w tytule. Dzieło Castellariego cierpi na przesyt. Właściwie od początku do końca mamy samą akcję – strzelaniny, bijatyki, wybuchy. Dialogów mało, a zapadających w pamięć one-linerów zero. Brakuje czegoś bardziej treściwego, wyrazistego, pretendującego do miana kultu w obrębie klasy B.

W późniejszym spaghetti Keoma reżyser udowadnia, że umie jakoś opowiedzieć historię. Tutaj pokazał jedynie, że radzi sobie ze scenami akcji i choreografią walk. Oczywiście jak przystało na lata 60. – wszystko jest odpowiednio ustawiane, żeby aktorzy mogli wykonać swoje piruety, wyskoki, przewrotki i co tam jeszcze, by było efektowniej. Pięści lądują kilkanaście centymetrów przed twarzami, a żołnierze mają karabiny tylko po to, żeby z nimi biec – broń Boże używać ich do strzelania. Miłośnicy kina drugiej klasy nie zawiodą się.

Kill Them All and Come Back Alone to niezobowiązująca rozrywka w starym stylu, gdzie kaskaderzy wykonywali wszystkie akrobacje, a wybuchy robiono na planie. Wszystko odpowiednio podlane kiczem, drewnianym aktorstwem (z wiadomych przyczyn w obsadzie znalazło się więcej kaskaderów niż profesjonalnych aktorów), szybkim tempem i prostą historią. Sympatyczne.

Reklamy

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s