Potworne potworności

crab

Atak potwornych krabów (Attack of the Crab Monsters, 1957), reż. Roger Corman

W wyniku testów bomby wodorowej zostaje skażone środowisko. Grupka naukowców przybywa na małą wysepkę by zbadać okoliczną faunę i florę. Nie będzie to wesoła ekspedycja, jako że poprzednia grupa badaczy zniknęła bez śladu w niewyjaśnionych okolicznościach. A i tym razem w powietrzu wisi coś złego…

Produkcja i reżyseria: Roger Corman. Osoby nie rozumiejące tej magicznej formuły, powinny odpuścić sobie ten film (lub spróbować zrozumieć – klik). Jest źle, oj tak. Zmutowane, gigantyczne kraby nie dość że jedzą ludzi asymilując przy tym ich mózgi (myśli, wspomnienia czy nawet głos), to jeszcze są nieśmiertelne! Ich ciało jest jak „ciecz, tylko o stałym kształcie” – nie straszna im żadna broń, jako że atomy w ich ciele nie są ze sobą połączone. Tak, dobrze przeczytaliście. Jak widać film posiada mocną argumentację naukową. Mało tego. Kraby potrafią wysyłać fale ciepła, którymi niszczą wyspę.

Potworne kraby są absolutnie przerażające. Wielkie kartonowe stwory, których najbardziej ruchomą częścią są powieki podciągane za pomocą sznurka. Czasem jeszcze zobaczymy jak złowieszczo i topornie ruszają szczypcami podczas ataku. Przez większość czasu sprawiają wrażenie ciągniętych lub jadących na kółkach. A ostateczny atak kraba jest iście piorunujący.

To chyba jedyny film, w którym Bóg zapewnia nam narrację na początku historii, a ropa płynie do góry – naukowcy chcąc znaleźć jej źródło schodzą w dół wzgórza. Ludzie po nurkowaniu w oceanie są kompletnie suchutcy, a kraby mają wbudowane megafony. Dialogi i zachowanie bohaterów są odpowiednio idiotyczne, co dodatkowo potęguje słaba gra aktorów. O ile w ogóle próbowali grać.

Dobrze, że film trwa tylko godzinę bo pomimo krótkiego metrażu, wkrada się trochę nudy. Kto wie jakich potworności byśmy uświadczyli przez dodatkowe pół godziny?

Cały film:

Reklamy

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Potworne potworności

  1. conradino23 pisze:

    Oglądać Cormana przed 1959, kiedy odjechał w czarny humor, to prawdziwy wyraz odwagi 😀 Zreszta nigdy nie ukrywał, ze te pierwszych kilka lat to była dla niego ciągła nauka pracy z aktorami, z kamera, z rezyserowaniem w ogóle. Kraby, ja pierdole i inne potwory z kosmosu – przyjemność libidalna 🙂 Ja kocham Cormana, ale dopiero od „Bucket of Blood”!

    • Szubrawca pisze:

      Roger wymiata… na swój własny sposób 🙂 Właśnie obejrzałem „Dzień końca świata” z 1955. Jakie to dopiero było złe! Nudne, powolne, nieśmieszne i nijakie. Nawet atomowy mutant, czyli facet w gumowym kostiumie był jakiś niemrawy. Nie dość, że w całości pojawił się dopiero pod koniec filmu, to jeszcze ledwo się ruszał. I był też taki przewrotny pomysł – w chatce po nuklearnej zagładzie schronili się ojciec z córką (plus kilku niechcianych gości), czekający jeszcze na jej partnera. Dziewczyna co raz spoglądała na ich wspólne zdjęcie, podczas gdy stwór próbował się z nią porozumieć. Czyż to nie zaskakujące i łamiące serce, że mutantem był jej luby? 🙂

  2. The Gimp pisze:

    Deus ex machina w „Multiple Maniacs” Johna Watersa

    Przed „Bucket of Blood” ponad poziom przeciętności wybija się kalifornijski noir sci-fi „Nie z tej ziemi”. Reżyserię tamtych filmów dobrze obrazuje cytat z „Ed Wooda”:
    Edward D. Wood, Jr.: [after Thor Johnson bumps into a scenery wall while walking through a door making the wall shudder] Ok, and CUT! PERFECT! PRINT IT!
    Cameraman Bill: Don’t you wanna do another take Ed? Seems like big baldy had some problems gettin’ through that door.
    Edward D. Wood, Jr.: No, it’s fine. It’s real. You know, in actuality, Lobo would have to struggle with this problem every day.

    • Szubrawca pisze:

      Co ja przed chwilą zobaczyłem? Słyszałem, że Waters robi śmieciowe filmy, ale nie myślałem że aż tak. A Ed Wood był po prostu nierozumiany przez współczesną mu krytykę i widownię, jak to zwykle bywa w przypadku geniusza i wizjonera 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s