Koniec i początek

Etgar Keret Pizzeria „Kamikaze” / Kolonie Knellera

wrist1

„Myślę, że płakała na moim pogrzebie. Nie żebym się chwalił, ale jestem prawie pewien. Czasami naprawdę udaje mi się wyobrazić sobie, jak opowiada o tym facetowi, z którym czuje się blisko. O mojej śmierci, o tym, jak spuścili mnie do grobu, małego i żałosnego jak paczka starych czekoladek. O tym, że nigdy naprawdę nie zerwaliśmy ze sobą. A potem on ją posuwa i to ją w końcu pociesza.”

(…)

„Nocami wcale mi się nie śni, ale myślę o niej bardzo dużo. Ari powiedział, że taki już mam charakter – lecę na panny, z którymi nie mam żadnych szans być. Może ma rację, i może szanse rzeczywiście są małe, ale, z drugiej strony, powiedziała mi kiedyś, że półmartwy jest dla niej wystarczająco dobry, a kiedy wsiadła do busa, dała mi znak, że zaraz wraca, więc o co chodzi? Na wszelki wypadek za każdym razem, kiedy zaczynam zmianę, robię jakiś drobiazg – przypinam plakietkę z imieniem do góry nogami, źle zawiązuję fartuch, cokolwiek, tak, żeby, jeśli kiedyś mimo wszystko wejdzie, nie była smutna.”

przekład Jakub Kakietek (Świat Literacki, 2001)

wrist2

„Myślę, że płakała na moim pogrzebie, nie chciałbym wyjść na zarozumialca, ale jestem nawet prawie zupełnie pewny. Czasami wyobrażam sobie wyraźnie, jak komuś, kogo uważa za bliskiego sobie, opowiada o mnie, o mojej śmierci. O tym, jak spuszczali mnie, takiego małego i biednego, do grobu, jak tabliczkę zjełczałej czekolady. O tym jak ani razu porządnie nie zdążyliśmy. A potem on rżnie ją tak, że to wreszcie jest zadośćuczynieniem.”

(…)

„W nocy nie śnię o niej w ogóle, ale mnóstwo myślę. Ari mówi, że to mój charakter – zafiksować się na dziewczynach, z którymi być nie mam żadnej szansy. Może ma rację i szansa rzeczywiście jest dość niewielka. Ale z drugiej strony sama kiedyś powiedziała, że na wpół martwy to dla niej wystarczająco dobrze, a kiedy wsiadała do transita, dała mi ręką znak, że za chwilę wraca, to weź i bądź tu czegoś pewien. Na wszelki wypadek za każdym razem, zaczynając zmianę, robię coś małego – przypinam identyfikator do góry nogami, źle zawiązuję fartuch, cokolwiek, tak, żeby, jeśli kiedyś wejdzie, nie było jej smutno.”

przekład Agnieszka Maciejowska (WAB, 2009)

Oraz wersja filmowa, w której pojawia się Tom Waits… Jak można nie lubić Waitsa?

Tamten świat samobójców (Wristcutters: A Love Story, 2006), reż. Goran Dukić

Advertisements

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Koniec i początek

  1. Waitsa można nie rozumieć, ale nie można go nie lubić. Przepiękne przekłady, a film niezapomniany 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s