Murder by Contract (1958) – reż. Irving Lerner

mbc

Samuraj

Zapomniana perła B-klasy. Opowieść o płatnym mordercy, a raczej „prawym obywatelu” chcącym dorobić się własnego domku szybciej, niż za 23 lata uczciwej roboty. Podnosząc swe kwalifikacje od zlecenia do zlecenia, Claude (Vince Edwards) trafia wreszcie na coś grubszego. Oferta pracy w Los Angeles mami kwotą 5000$, lecz nie będzie to niedzielny spacerek.

Trudno jest nie lubić Claude’a. Wykształcony, wysportowany, postępujący zgodnie z literą prawa (do czasu). Mimo iż spełnia się w zawodzie płatnego mordercy, daleko mu do brutalnych histeryków, wariatów czy innych wykolejeńców. Facet jest inteligentny, wyluzowany, kalkuluje każde posunięcie, ma poczucie humoru i zawsze wie co powiedzieć. Co nie znaczy, że jest wygadany, wręcz przeciwnie – ceni sobie spokój. Profesjonalista. Choć jak przystało na noirotyka, tkwią w nim pewne odchyły od normy.

Murder by Contract był jedną z inspiracji dla kultowego dziś Taksówkarza. Scorsese obejrzał go po raz pierwszy jako nastolatek i film ten pozostał w jego pamięci na wiele lat. Obraz Lernera to doskonały przykład kina drugiej kategorii. Bieda-budżet nie stanowi tu przeszkody, a raczej wyznacznik stylu – surowego do granic możliwości. Dodatkowej wartości przysparza filmowi satyryczne potraktowanie etosu „amerykańskiego snu”.

Zdjęcia są proste, sceneria zazwyczaj wyludniona, ilość bohaterów ograniczona. Ścieżkę dźwiękową oparto na wpadającym w ucho motywie brzdękającej gitary. W połączeniu
z lekkością opowiadania, humorem i rysem postaci, wszystko to tworzy swój własny, osobliwy klimat. Przez cały seans miałem wrażenie, iż produkcję podpisali Francuzi.

Film nakręcono w 7 dni. Jest ascetyczny, konkretny i… nie posiada wad.

„Bardzo duże wrażenie wywarł na mnie także film zatytułowany Murder by Contract (1958) w reżyserii Irvinga Lernera, który pracował przy New York, New York jako montażysta i któremu film – po jego śmierci – był dedykowany. Obejrzałem Murder by Contract razem z The Journey, jako drugi film podwójnego seansu. Chłopcy z mojego sąsiedztwa bez przerwy o nim mówili. Powtarzał się tam pewien muzyczny motyw, prawie temat, który przypominał Trzeciego człowieka. Ale przede wszystkim Murder by Contract pozwolił nam przyjrzeć się psychice człowieka, który zarabia na życie zabijając ludzi – i trzeba przyznać, że było to przerażające. Sekwencję w samochodzie, kiedy główny bohater opisuje różne rozmiary kul, odpowiednich dla ludzi, chciałem nawet wstawić do Nędznych ulic, ale i tak osiągnęliśmy nasz cel. Oczywiście znajdziecie tę scenę, sfilmowaną już przeze mnie, w Taksówkarzu.” – z książki Scorsese on Scorsese, 1989.

USA / 1958 / film noir / 81 minut
Reżyseria: Irving Lerner
Scenariusz: Ben Simcoe, Ben Maddow
Zdjęcia: Lucien Ballard
Muzyka: Perry Botkin Sr.
Montaż: Carlo Lodato
Występują: Vince Edwards, Phillip Pine, Herschel Bernardi, Michael Granger

Reklamy

Informacje o Bezdroża kinomana

Entuzjasta kina, lubię ratować od zapomnienia.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Film i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s